Dzienniki
Dziennik Zenary – 5

Zbyt długo nie zaglądałam do laboratorium,
lecz efekty są znaczne.
Zgodnie z moimi przewidywaniami, klucz do rozwiązania zagadki od początku krył się w Drzewie Świata.

Mój malec też robi, co może; z całych sił próbuje teraz powściągać głód energii.
Mogę się tylko domyślać, jak potwornych cierpień przysparza mu walka z własną naturą i dławienie instynktów samą siłą woli.
Przeklinam fakt, że mam tylko to jedno ciało i nie mogę się po prostu rozdwoić.

Wytrzymaj jeszcze trochę.